|
|
Giertych: Do hymnu!
Magdalena Kula
Będą lekcje wychowania patriotycznego - zapowiedział
wczoraj minister Roman Giertych. A w liście do kuratorów oświaty napisał, że
na szkolnych uroczystościach uczniowie powinni śpiewać hymn
Ministerstwo Edukacji rozpoczęło już konsultacje w
sprawie wprowadzenia do szkolnego programu nowego przedmiotu - wychowania
patriotycznego. Minister Giertych wyobraża sobie, że w prowadzeniu lekcji
mogłyby pomóc osoby, które "dadzą świadectwo patriotyzmu": weterani wojenni,
dawni opozycjoniści, żołnierze uczestniczący w misjach pokojowych, np. ci,
którzy właśnie wracają z Iraku. Czy MEN zatwierdzi listę osób uprawnionych
do prowadzenia lekcji? Nie wiadomo. Czy zastąpi nowym przedmiotem lekcje z
wiedzy o społeczeństwie? Też nie wiadomo. Nie ustalono także, od której
klasy uczniowie mieliby się uczyć patriotyzmu. Resort uzależnia tę decyzje
od rozmów z kuratorami, nauczycielami, rodzicami, ale też np. z harcerzami.
- Na tych lekcjach młodzież uczyłaby się nie tylko historii Polski, byłaby
też wychowywana w duchu patriotycznym, poczuciu dumy narodowej. Obowiązek
takiego wychowania nakłada na szkoły i ministra edukacji ustawa o systemie
oświaty i Karta nauczyciela - mówi Giertych.
- Rozpoczynamy wielką społeczną debatę - uzupełnia rzeczniczka prasowa MEN
Kaja Małecka.
Już wczoraj minister edukacji wysłał do kuratorów oświaty list zalecający,
żeby szkolne uroczystości zaczynały się albo kończyły hymnem. - Kiedyś to
była tradycja, warto do niej powrócić - przekonuje minister.
O konieczności nauczania patriotyzmu mówił już poprzedni minister edukacji
prof. Michał Seweryński. Z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem i ministrem
kultury Kazimierzem Ujazdowskim ogłosił deklarację "Patriotyzm jutra". O
osobnym przedmiocie nauczania nie było jednak mowy. - Nie trzeba wprowadzać
specjalnych przedmiotów. Lekcje z zakresu literatury polskiej i historii
dają dostateczne pole, by wątek patriotyzmu wydobyć - mówił w wywiadzie dla
"Gazety" prof. Seweryński.
- Mamy do czynienia z kryzysem patriotyzmu. Ale wychowania patriotycznego
nie można zawężać do jednej godziny lekcyjnej - powiedział wczoraj Jarosław
Zieliński z PiS, do niedawna wiceminister oświaty, dziś wiceminister spraw
wewnętrznych.
Podobnych argumentów używał SLD. - Nowy przedmiot będzie dla uczniów tylko
kolejną lekcją w planie godzin - mówi była minister edukacji Krystyna
Łybacka (SLD). Wiceszefowa Sojuszu Izabela Jaruga-Nowacka: - Ja bym bardzo
nie chciała, żeby na pytanie: "Kto ty jesteś?", padała odpowiedź: "Wszechpolak
mały". Od 17 lat mamy różnych ministrów edukacji, ale tylko Roman Giertych
doczekał się ruchu antygiertychowskiego, tylko Roman Giertych doczekał się
tego, że młodzież spontanicznie organizuje się, żądając jego dymisji.
- Jakie kwalifikacje miałby mieć nauczyciel wychowania patriotycznego? Czy
takie, o jakich mówił jeden z posłów PiS, czyli "patriotyzm genetyczny"? -
ironizuje była wiceminister edukacji i współautorka reformy oświaty Irena
Dzierzgowska. - Gdybyśmy chcieli wprowadzić dodatkowy przedmiot, z programu
musiałby zniknąć inny. Ogłaszanie takich pomysłów bez obliczenia ich skutków
tylko wprowadza zamęt. Tak w oświacie działać nie wolno. Sądzę, że premier
powinien wreszcie zdyscyplinować swojego ministra.
List ministra do kuratorów oświaty:
Ministerstwo Edukacji Narodowej zaleca wszystkim szkołom i placówkom
oświatowym, w ramach elementów wychowania patriotycznego, rozpoczynanie lub
kończenie uroczystości szkolnych hymnem narodowym.
Uzasadnienie:
W ramach wychowania młodzieży w poczuciu odpowiedzialności i miłości
Ojczyzny oraz poszanowania polskiego dziedzictwa kulturowego, krzewienie
symboli i hymnu narodowego jest ważną formą kształtowania młodego pokolenia.
W związku z tym mam gorącą prośbę o aktywną realizację zalecenia.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|