|
|
Jak przetrwać na Akademii Medycznej ?
Zebrała Iwona Dudzik
Uczyć się, uczyć i jeszcze raz - uczyć się. Swoiste
motto studentów Akademii Medycznej. Ale okazuje się, że poza wkuwaniem ci
sami studenci mają najróżniejsze pomysły zmierzające do ułatwienia życia w
akademickim świecie.
Rady, które spisaliśmy wprost od studentów wyższych lat, są bardzo różne.
Takie użyteczne "od Sasa do Lasa". A raczej - zarabiania do uzębienia...
Nie pobłądzisz
W pierwszych dniach raczej nie powinieneś czuć się zagubiony. Wydziały
wydają przewodniki dydaktyczne dla każdego roku. Pewnie starosta roku już je
wam rozdał. Dokładnie taki przewodnik przestudiuj. Znajdziesz tam ważne
nazwiska, obowiązujące cię przedmioty, liczbę godzin z poszczególnych zajęć,
nawet zakres wiadomości wymaganych do egzaminów oraz do kolokwiów.
Powstrzymaj się
Uczelnia promuje aktywnych, ale na początku nie przesadzaj z tą aktywnością.
Od drugiego roku zacznie się już liczyć to, czy potrafisz określić swoje
zainteresowania, bierzesz udział w kongresach, i czy współpracujesz z
profesorami i adiunktami.
Bez braterstwa
Nie miej złudzeń, że poznasz, co to studencki luz. AM jest instytucją
tradycyjną. Zarówno uczelnia, jak i cała medycyna jest silnie
zhierarchizowana. Wzajemne kontakty determinuje relacja czeladnik - mistrz.
Adiunkci i profesorowie trzymają dystans w stosunku do studentów, nigdy się
z nimi nie bratają. Nawet jeśli zdarzy się, że któryś z profesorów wstąpi do
pubu, to na pewno nie przysiądzie się do studentów. Często ma się poczucie,
że nie jest się podmiotem, tylko dodatkiem, bo dla profesorów ważniejsza
jest ich własna praca naukowa.
Uważaj na słowa
Nie należy podpadać adiunktowi czy profesorowi, bo mogą być kłopoty. Jeszcze
gorzej, gdyby jakieś niewłaściwe określenie wymknęło ci się w odniesieniu do
pacjenta - wbrew temu, co się ostatnio czyta - na etykę oraz godność
lekarską kładzie się tu duży nacisk.
Giełda
Materiału jest tak wiele, że nawet jakbyś był hiper-super-zdolny, i tak nie
będziesz w stanie go opanować. Dlatego ważne jest zebranie tzw. giełdy,
czyli ulubionych pytań profesora, asystenta, z czego warto się uczyć, a co
pominąć. Można taką wiedzę zdobyć od starszych kolegów, na ogół chętnie
przekazują tego typu wiadomości. Giełdę najlepiej zbierać w akademiku.
Trzeba mieć łeb
Skoro tu jesteś, to pewne, że masz dobrą pamięć. Pamięć jest najważniejsza,
szczególnie na wydziale lekarskim, farmacji i stomatologii. Uczenie się tam
przeważnie sprowadza się do zapamiętania od tej do tej strony. Moim zdaniem
kojarzenia, analizy, główkowania, szukania najlepszego rozwiązania, a więc
tego, na czym faktycznie polega praca lekarska, na tych studiach się nie
nauczysz.
Pilnuj tego
To nie banał! Musisz uczyć się na bieżąco, w przeciwnym razie nie zaliczysz
semestru, a to wiąże się z wydaleniem z uczelni. Jednak jeśli chodzisz na
zajęcia i uczysz się systematycznie, raczej ci to nie grozi. Jeśli z jakichś
powodów ci się nie wiedzie, uczelnia może zaproponować ci inne wyjście -
przejście na studia licencjackie, na przykład z wydziału lekarskiego na
pielęgniarstwo, z farmacji na analitykę medyczną, ze stomatologii na
techniki dentystyczne.
Pierwszemu łatwiej
Na tej uczelni panuje zasada: im we wcześniejszym terminie podchodzisz do
egzaminu, tym bardziej możesz liczyć na łatwiejsze pytania. Wynika to z
filozofii uczelni - przyszły lekarz musi być dobry.
Kolekcjonuj
Na farmacji na niektórych przedmiotach zbiera się punkty za dobrze zdane
kolokwia. Kto ma ich najwięcej, może zdawać egzamin w zerowym terminie albo
może otrzymać zaliczenie bez zdawania.
Przyjemne z pożytecznym
Jedno, o co na pewno warto walczyć, to wysoka średnia. Na tej uczelni są
jedne z najwyższych stypendiów naukowych w kraju. Dostaje się je od średniej
4,0. Stypendium wynosi 450-600 zł.
Skuś się
Jeśli znajdziesz trochę czasu, polecam zajęcia fakultatywne organizowane
przez samorząd. Chodzi o wykłady "medycyna oparta na faktach". Są otwarte,
może na nie przyjść każdy student, informacje o nich znajdziesz na tablicach
ogłoszeń, m.in. przed Domem Medyka.
Do rozważenia
Na AM wykłady w zasadzie nie są obowiązkowe, więc jeśli uczyłeś się całą noc
z książki, to często nie ma sensu przychodzić na wykład.
Samorząd pomoże
Z problemami lepiej iść do samorządu, niż od razu robić aferę. Po prostu
czasem nie warto kruszyć kopii. Ja np. podpadłem pewnej pani adiunkt tylko
za to, że przypominałem jej syna - lenia. I tak zaczęły się moje problemy.
Na szczęście udało mi się przepisać do innej grupy.
Panie górą!
Dziekanat - upraszczając - jego rola polega na pilnowaniu, by w papierach
był porządek. A jak wiadomo, każda prośba studenta o przesunięcie terminu
egzaminu, o indywidualny tok studiów itp. ten porządek zaburza. Pamiętaj, że
w trudnych sprawach jedyną deską ratunku są panie tam pracujące. To one
niejednokrotnie podpowiadają dziekanowi, co zrobić z jakimś problemem
formalnym.
Sposób na podręczniki
Z książkami w zasadzie nie ma problemu. Przeważnie można je wypożyczyć w
bibliotece obok Domu Medyka, choć na początku roku czasem trzeba spędzić w
kolejce nawet kilka godzin. Uczelnia zbiera pieniądze na budowę nowej
biblioteki. Jeśli interesują cię notatki, podręczniki, to odwiedź jeszcze
dziś lub jutro II Studenckie Targi Medyczne przy Oczki 5.
Zainteresuj się tym koniecznie
Ważną organizacją jest Studenckie Towarzystwo Naukowe, w ramach którego
działa ponad sto kół naukowych. Jego zadaniem jest promowanie wśród
studentów prowadzenia prac naukowych, reprezentowanie studentów w kontaktach
z władzami uczelni i organizacjami pozaakademickimi. Uczestnicząc w kole,
możesz zostać zauważony przez profesorów i zyskać opinię dobrze
zapowiadającego się naukowca.
Zarabianie z umiarem
Jeśli zdecydowałeś się studiować, raczej zapomnij o pracy. Same studia są na
tyle ciężkie, że lepiej już przyłożyć się do nauki i zawalczyć o stypendium
naukowe. Udaje się to kilkunastu procent studentów. Współpracą ze studentami
starszych lat zainteresowane są firmy farmaceutyczne. Nic chodzi o nic
wielkiego: telemarketing, wpisywanie danych itp., ale można dorobić.
Do komputera
W Domu Medyka mamy pracownię komputerową czynną od 8 do 20. Jest bezpłatna,
ale wcześniej trzeba się zapisać.
Tam są fajni ludzie
Nie ma co ukrywać, między studentami jest duża konkurencja. Jeśli jednak
chcesz poznawać nowych ludzi i prowadzić życie towarzyskie, przychodź na
imprezy w akademiku.
Imprezowo
Wszyscy odważni studenci I roku powinni przyjść na naszą najsłynniejszą
imprezę, czyli otrzęsiny - 11 października o godz.19. Miejsce tortur -
Medyk. Wśród atrakcji: próby wątrobowe, lewatywka, punkcyjka, do tego
gastroskopijka. Potem występ znanego kabareciarza. I oczywiście po tym
wszystkim... dyskoteka (I rok - bezpłatnie, pozostali studenci - 5 zł).
Parowanie
Uważaj, z kim dobierasz się w parę na zajęciach praktycznych! Jeden ze
studentów stomatologii dobrał się z koleżanką i w ramach ćwiczeń analizowali
swoje uzębienie. Wkrótce analiza wyszła poza jamę ustną. Zostali
małżeństwem, które trwa do dziś. Dla ułatwienia: obydwoje silnie związani z
uczelnią.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie 2002r.:
gazeta.pl |
|