|
|
Jak uczyć się do matury w ostatniej chwili?
Rozmowa z trenerem, który w Centrum Treningowym
Wojakowskich prowadzi kursy szybkiego uczenia się
Anna Kołodziejska: Zdarza się, że przychodzą do Pani
przerażeni ludzie i mówią: "Muszę zdać! Niewiele umiem! Czasu mam mało! Jak
się nauczyć?".
Danuta Kierszka, prowadzi kursy szybkiego uczenia się w Centrum Treningowym
Wojakowskich: - Przychodzą. Polecam im wtedy różne metody na przyswojenie
sobie materiału. Zdarzyło się kilku maturzystów, którzy mieli problemy z
zapamiętaniem wielu terminów z biologii, np. zrozpaczonej dziewczynie,
której crossing-over [etap podziału chromosomów - red.] wciąż wylatywało z
głowy, poradziłam: "Pomyśl o tym terminie zupełnie inaczej. Wyobraź sobie
motocross, na motorze Marylę Rodowicz, która śpiewa "Sing, sing", ale
ponieważ jej niewygodnie, przesiada się na rower". W krótkim czasie
opanowała w ten sposób kilkadziesiąt nowych słów.
Jednak szanse na uczenie się do matury "za pięć dwunasta", ale z sukcesem
są chyba marne.
- Uczyć się do matury powinniśmy zacząć faktycznie od pierwszych dni
edukacji, krok po kroku kształcić w sobie umiejętność koncentrowania się,
skupienia uwagi. Podczas co najmniej dziesięciomiesięcznego kursu w CTW
uczymy, jak rozwinąć możliwości ludzkiego umysłu, wykorzystać go w pełni.
Nie ma żadnych żelaznych zasad, które jeszcze teraz przygotowującym się
do matury pomogłyby się uczyć?
- Nie wystarczy wyłączyć radio, wywietrzyć pokój i wkuwać. Każdy potrzebuje
innych warunków. Pamiętajmy o dobrym nastawieniu: na pewno nie powinniśmy
spędzać ostatniej nocy w stresie nad notatkami, trzeba wziąć oddech,
przyjrzeć się wiośnie i mieć przekonanie, że wszystko się uda, a egzamin to
tylko etap, który trzeba przejść.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|