|
|
Policja chce uruchomić
wspólne patrole z nauczycielami
Kielecka policja chce uruchomić wspólne
patrole z nauczycielami. W czasie lekcji odwiedzałyby Kadzielnię,
Galerię Echo czy park miejski, czyli te miejsca, gdzie uczniowie
najczęściej spędzają wagary.
- Na razie to tylko pomysł. Przedstawiłem go pełnomocnikowi
prezydenta ds. bezpieczeństwa i zobowiązał się zorganizować
spotkanie w tej sprawie z wiceprezydentem Andrzejem Sygutem, który
sprawuje nadzór nad szkołami - mówi Jerzy Bukała, zastępca
komendanta miejskiego policji w Kielcach.
Tłumaczy, że wspólne patrole dzielnicowego i nauczyciela, bądź
pedagoga szkolnego, funkcjonują w kilku państwach europejskich i
doskonale zdają egzamin. - Nauczyciele dowiadują się, gdzie młodzież
spędza wagary i w jaki sposób, a my informujemy rodziców. I szkoła,
i rodzice wiedzą o poczynaniach uczniów - wyjaśnia komendant Bukała.
Dodatkowo patrole mają również działać prewencyjnie i zapobiegać
piciu alkoholu na wagarach czy sięganiu po narkotyki.
Komendant Bukała chciałby ruszyć z przedsięwzięciem z początkiem
roku szkolnego. - To czas, kiedy przychodzą nowi uczniowie, zdarza
się, że są poddawani tzw. fali, stają się ofiarami rozbojów czy
wymuszeń. Wspólne patrole przeciwdziałałyby takim zjawiskom - dodaje
komendant.
Miejsca, w których najczęściej można by spotkać dzielnicowego z
nauczycielem to Kadzielnia, Galeria Echo, Wietrznia i park miejski -
bo właśnie je młodzi kielczanie najczęściej wybierają na wagary.
Wiceprezydent Kielc Andrzej Sygut ma na razie wątpliwości co do
pomysłu policji.
- Nie znam go dokładnie i mam obawy, czy takie patrole się sprawdzą.
Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy taka formuła byłaby zgodna z
prawem. Ale myślę, że możemy na ten temat porozmawiać. Na pewno nie
mogą być to pedagodzy szkolni, bo młodzież straciłaby do nich
zaufanie. Pedagodzy są od tego, żeby wychowywać dzieci i młodzież na
ludzi dobrych, a policja jest po to, żeby zapobiegać złu -
podkreśla.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|