Rodzina
Ojciec Bolesława Krupińskiego - Michał Krupiński -
pochodził z miasteczka Kamionka (powiat Lubartów), jako
16-letni chłopiec wziął udział w powstaniu styczniowym,
a po jego upadku został zesłany na Syberię (do Irkucka).
Po dziewiętnastoletniej katordze, dzięki amnestii
ogłoszonej przez cara Aleksandra III, został ułaskawiony
i pieszo, ciężko chory wrócił do domu.
Matka, Lucyna z domu Mazurkiewicz, również pochodziła z
Lubelszczyzny, z rodziny polskich patriotów (jej ojciec,
podobnie jak późniejszy mąż, za udział w powstaniu w
1863r został skazany na katorgę do Irkucka).
Wkrótce po powrocie z zesłania Michał Krupiński ożenił
się z Lucyną Mazurkiewiczówną i przeniósł się z żoną do
Woronczyna na Wołyniu. Tu przyszły na świat ich dzieci:
Michalina, Stefan, Lucjan, Jan, Felicjan, Teodor,
Wincenty, Maria, Bolesław i Henryk.
(do góry)
Dzieciństwo
Lata dziecięce upłynęły Bolesławowi na beztroskiej
zabawie z rodzeństwem pod czułym okiem ukochanej matki.
Dni wypełniały wycieczki do lasu, pływanie, zajęcia przy
koniach, pomoc w gospodarstwie. W długie jesienne
wieczory Bolesław lubił słuchać, kiedy przy blasku
naftowej lampy matka głośno czytała powieści
Kraszewskiego, bajki Krasickiego, „Pana Tadeusza"
Mickiewicza i opowiadała o historii i geografii
nieobecnej na mapach Polski.
Nauka. Matura
W 1903 roku, gdy Bolesław miał 9 lat, został umieszczony
we wstępnej klasie Gimnazjum Klasycznego w Łucku. Tutaj
akcentował swoje polskie pochodzenie - płynnie mówił po
rosyjsku, jednakże z polskim akcentem. Doskonale radził
sobie z wszystkimi nauczanymi przedmiotami, nawet
językiem francuskim.
W 1911 roku zdał maturę ze złotym medalem, uprawniającym
go do wstąpienia bez egzaminów na wszystkie uczelnie
wyższe.
Petersburg. Niwka. I wojna światowa
Bolesław Krupiński podjął pierwsze wyzwanie - chciał
studiować w Instytucie Górniczym im. Katarzyny II w
Petersburgu — elitarnej uczelni, która nie zwalniała z
egzaminów nawet maturalnych medalistów. O jedno miejsce
ubiegało się wówczas 40 (!) kandydatów. Z powodzeniem
jednak przeszedł egzaminy i tu przez 3 lata słuchał
wykładów wielu sławnych na całą Europę uczonych -
Fiodorowa, Muszkietowa, Bohdanowicza i Jakowlewa. Był
pilnym studentem i wszystkie egzaminy (oprócz jednego)
zdał w pierwszym terminie.
W czerwcu 1914 roku trafił na praktykę do kopalni „Niwka"
w Zagłębiu Dąbrowskim, w której w ciągu czterech lat
przeszedł wszystkie szczeble kariery górniczej. Tutaj
zastał go wybuch I wojny światowej, tutaj również w 1916
roku Bolesław Krupiński z kolegami utworzyli pierwszą
polską szkołę, w której on sam został nauczycielem
matematyki. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę
Bolesław Krupiński kontynuował studia na Akademii
Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
(do góry)
Zagłębie
Dąbrowskie
W 1923 roku, Krupiński otrzymał tytuł inżyniera
górniczego. Jego dyplom z numerem 6 był jednym z
pierwszych wydanych przez Akademię Górniczo-Hutniczą w
Krakowie. Wciąż pracował w Zagłębiu Dąbrowskim w Niwce.
Miał opinię najzdolniejszego młodego inżyniera, był
zawiadowcą w kopalni „Modrzejów". W pracy łączył wiedzę
teoretyczną, zdobytą na studiach, z praktyczną - zdobytą
w swojej karierze zawodowej i podpatrywaną w pracy
innych górników. W kontaktach z ludźmi cieszył się
olbrzymim autorytetem i poważaniem.
W tym czasie oprócz pracy swój czas dzielił na czytanie
literatury fachowej i pisanie artykułów. Znajdował
również chwile na literaturę piękną i gazety codzienne.
W 1925 roku, po wizycie we Francji, wraz z kolegami
opublikował w „Przeglądzie Górniczo-Hutniczym" -
najważniejszym periodyku górniczym - artykuł „Zagłębie
węglowe północnej i wschodniej Francji", który stał się
pierwszym z cyklu później drukowanych, a kilka lat
później na Zjeździe Inżynierów Górniczych na Akademii w
Krakowie wygłosił wykład na temat łupliwości uskoków
związanych z tektoniką. Wystąpienie zostało dostrzeżone
przez największe ówczesne autorytety geologiczne (między
innymi profesora Karola Bohdanowicza) i kilka lat
później Bolesław Krupiński został powołany w skład
pierwszej Państwowej Rady Geologicznej.
(do góry)
Gwarectwo Rybnickie
Inżynier wkrótce opuścił Zagłębie Dąbrowskie i przeniósł
się na Śląsk. Tutaj na początku zarządzał kopalnią
„RYMER", następnie (1934r.) został mianowany naczelnym
dyrektorem Zakładu Gwarectwa Rybnickiego. Pierwszym na
nowym stanowisku wyzwaniem było uruchomienie zamkniętej
trzy lata wcześniej kopalni „Charlotte" (dzisiaj
„Rydułtowy"). Udało mu się. Dał bezrobotnym górnikom
pracę, a dzieciom chleb. Z czasem zyskał prestiż i
popularność wśród pracowników, organizacji związkowych i
pracodawców. Przyczynił się do tego stworzony przez
niego szkoleniowy ośrodek pracy dla młodzieży w wieku
szkolnym (prototyp zasadniczej szkoły górniczej). W 1939
roku ośrodek liczył 300 adeptów! Obok tej działalności
Bolesław Krupiński wdrażał też inne projekty: skrzynki
pomysłów wynalazczych i powstanie czasopisma „Gwarek".
Jego poparcie miały także chór i orkiestra. Wytwarzał
wokół siebie atmosferę spokoju, harmonii i
bezpieczeństwa. Był powszechnie lubianym i szanowanym,
chociaż bardzo wymagającym szefem. Niestety, nadciągały
czarne chmury. Był rok 1939. Hitler szykował się do
wojny.
(do góry)
II Wojna Światowa
1 września 1939 roku rano naczelny dyrektor Bolesław
Krupiński został aresztowany i odstawiony do więzienia w
Rybniku, a następnie przez Racibórz do Rawicza. 16
października przybył - wraz z innymi więźniami - do
obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. Zmaltretowany w
drodze, pobity przez hitlerowców, cudem przeżył pierwsze
tygodnie gehenny. Pod koniec marca 1941 r Krupiński
znalazł się, w wyniku akcji wielu przyjaciół ze Śląska,
przed sądem policyjnym w Katowicach i, dzięki opłaconemu
pretekstowi pogarszającego się stanu zdrowia, wyszedł na
wolność. Po powrocie do domu jego żona oniemiała, wygląd
męża wywoływał przerażenie - Krupiński ważył 39 kg.
(do góry)
Odbudowa kraju
28 stycznia 1945 r. Bolesław Krupiński wraz z grupą
operacyjną pod kierownictwem pełnomocnika Rządu przybył
na Śląsk. Tutaj pełnomocnik Komitetu Ekonomicznego Rady
Ministrów powierzył mu zarząd nad kopalniami.
Najważniejszym zadaniem kopalń było wówczas wydobywanie
oraz ładowanie węgla na wagony, a następnie wysyłanie
ich do krajów europejskich. Krupiński nie zapomniał też
o potrzebach górników. W trakcie wielu posiedzeń zapadły
decyzje mające na celu poprawę warunków życia rodzin
górniczych (między innymi zagwarantowanie wyżywienia
robotnikom górniczym i ich rodzinom, wyreklamowanie od
wojska wielu z nich). 29 kwietnia 1945 odbył się
pierwszy w historii polskiego górnictwa Zjazd
Pracowników Przemysłu Węglowego, na którym inżynier
Bolesław Krupiński wygłosił referat, składający się z
trzech części: omawiał sytuację bieżącą, precyzował
zadania na najbliższy czas i — co zaskoczyło wszystkich
— przedstawił wizję wielkiego przemysłu węglowego
Polski, plan wydobycia na najbliższe 10 lat - 100
milionów ton węgla. Było to możliwe, bowiem obok kopalń
na Śląsku, węgiel wydobywano już w Zagłębiu Wałbrzyskim
(oficjalnie od 11.07.1945r.). By sprostać planom
wydobywczym i zaspokoić potrzeby, do Polski zaczęli
wracać górnicy - emigranci z Francji, Belgii...
Osiedlali się na Dolnym Śląsku. Krupiński nawiązał też
współpracę z Anglikami i Francuzami, bo polski przemysł
górniczy potrzebował maszyn. W czasie wielu rozmów z
dygnitarzami Krupiński wykazał się nie tylko doskonalą
wiedzą o polskim górnictwie, ale też zadziwił rozmówców
znajomością górnictwa europejskiego.
Swoją wiedzę i opinie publikował w „Przeglądzie
Górniczym", był także wykładowcą zagadnień
organizacyjnych w przemyśle węglowym w Akademii
Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Tutaj w 1946 roku
habilitował się pracą „Główne linie rozwojowe górnictwa
węglowego w Polsce.
(do góry)
Podróże
na zachód
Prof. Bolesław Krupiński zdawał sobie sprawę z
konieczności współpracy z krajami Europy Zachodniej.
Korzystając z zaproszenia sekretarza generalnego ONZ,
napisał referat dla Komitetu Gospodarczego ONZ i odbył
pierwszą po wojnie podróż do krajów zachodnich.
Odwiedził Genewę, Londyn, Brukselę. W wyniku serii
rozmów Komitet Węglowy w Genewie powołał wkrótce
międzynarodową grupę ekspertów z zadaniem opracowania
raportu o stanie europejskiego górnictwa węglowego.
Krupiński poznał też prominentnych wówczas ludzi
zachodniego świata i zrobił na nich bardzo dobre
wrażenie -uznano go za najbardziej kompetentnego i
poważnego przedstawiciela Wschodu, który na dodatek mówi
doskonałą francuszczyzną.
Kariera w rządzie
Na wiosnę 1949 roku powołano Ministerstwo Górnictwa, w
którym 30 grudnia tegoż roku Krupiński został mianowany
podsekretarzem stanu. Doceniono jego zasługi dla
polskiego górnictwa, dał się poznać jako człowiek o
szerokich horyzontach myślowych, a jednocześnie jako
dobry dyplomata, umiejętnie broniący swego punktu
widzenia.
Po przejściu do ministerstwa przestały mu bezpośrednio
podlegać bieżące sprawy wydobycia, a przypadł nadzór nad
nauką górniczą, polityką inwestycyjną, węglem brunatnym
i przemysłem naftowym. Otrzymał też tytuł profesora
zwyczajnego Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie. W
1953 roku został jednak odsunięty od prac w rządzie, by
wrócić po odwilży 1956 r.
(do góry)
Praca naukowa
W latach 1953 - 1956 jako pierwszy profesor w historii
Akademii Górniczo-Hutniczej Bolesław Krupiński kierował
Katedrą Organizacji i Ekonomiki Górnictwa, stale
wykładał też na Politechnice Gliwickiej. Dla studentów
był fascynującą osobowością, wywierał ogromny wpływ na
wyobraźnię przyszłych inżynierów. Górnictwo jawiło się
jego słuchaczom jako jednolity, szybko rozwijający się
organizm gospodarczy. Na wykładach udowadniał, że wśród
czynników decydujących o efektywności produkcji są
ludzie, rzeczy i pieniądze. Profesor nie zmarnował tych
trzech lat odsunięcia go od wpływu na decyzje rządowe,
przeciwnie, dopracował swoje idee na temat kompleksowego
zagospodarowania okręgów górniczych, opłacalności
ekonomicznej projektowania kopalń. W górnictwie zaczęli
awansować w nadzorze, jako twórcy nowego myślenia o
przemyśle węglowym, wychowani przez niego inżynierowie.
Krupiński stał się autorytetem.
(do góry)
Wielki
powrót
W 1956 roku Bolesław Krupiński wrócił do pracy w
rządzie. Otrzymał stanowisko przewodniczącego Państwowej
Rady Górnictwa. Jego rola polegała na pomaganiu
kierownictwu rządu w kształtowaniu zgodnej z interesami
państwa długofalowej polityki rozwojowej. Od 1957 roku
wrócił też Krupiński na areny międzynarodowe. Na
przemian z Belgiem R. Duflou kierował Komitetem Węglowym
Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ. Jako doradca
rządu nie unikał przykrych spraw, wychodząc z założenia,
że kto unika małych bitew, niechybnie przegra całą
walkę. Podejmował wielkie projekty górnicze, szczególną
uwagę poświęcał sprawom bezpieczeństwa człowieka w
kopalni.
W 1958 roku z inicjatywy profesora Krupińskiego odbył
się w Warszawie Międzynarodowy Zjazd Naukowo-Techniczny,
dzięki któremu udało się zwrócić uwagę międzynarodowego
środowiska górniczego na pozycję Polski, a profesor
Krupiński został wybrany na przewodniczącego
(prezydenta) stałego Międzynarodowego Komitetu
Organizacyjnego. Była to druga ważna funkcja
międzynarodowa obok przewodniczącego Komisji Węglowej
Europejskiej Rady Gospodarczej ONZ w Genewie.
(do góry)
Powstanie Legnicko-Głogowskiego
Okręgu Miedziowego
W 1957 roku zespół geologów Jana Wyżykowskiego odkrył
złoża rudy miedzi na terenie obecnego Zagłębia
Miedziowego. Budowę pierwszej kopalni w Lubinie
rozpoczęto w 1959 roku, następną dwa lata później w
Polkowicach. Profesor Bolesław Krupiński brał czynny
udział przy powstawaniu LGOM-u. Swoją wiedzą i pozycją
wspierał projekt powstania Zagłębia. Dziesiątki razy
zjeżdżał na dół, oglądać prowadzone roboty górnicze.
Tadeusz Zastawnik, naczelny dyrektor KGHM w Lubinie
wspomina: „Wielkość zasobów oraz charakter złoża
wymagały wprowadzenia rozwiązań nowoczesnych i w
odpowiednio dużej skali, takich, jakich dotychczas w
historii przemysłu metali nieżelaznych w Polsce nie
było. Stało się to możliwe dzięki olbrzymiej wiedzy,
doświadczeniu górniczemu i talentowi profesora
Krupińskiego, który był inspiratorem koncepcji i
rozwiązań górniczych; światłym kierownikiem zespołów
pracujących nad założeniami zagospodarowania nowego
złoża miedzi." Szczególne zainteresowanie profesora
Krupińskiego zwrócone zostało na nową kopalnię Rudna —
nowocześniejszą i dwukrotnie większą niż poprzednia.
Równolegle Krupiński zachęcał do tworzenia w Zagłębiu
Miedziowym nowego zaplecza naukowo - technicznego,
udzielał rad i wskazówek. Jako pierwsze powstały: Zakład
Badań i Doświadczeń w Lubinie (1965) a po nim Zakłady
Badawcze i Projektowe Miedzi „Cu-prum" we Wrocławiu.
Krupiński został powołany na stanowisko przewodniczącego
Rady Naukowej „Cuprum" i pełnił tę funkcję do końca
życia.
(do góry)
Ostatnie lata
W roku 1963, zgodnie z regulaminem wyższych uczelni,
profesor Bolesław Krupiński zrezygnował z kierowania
katedrą na Akademii Górniczo-Hutniczej, wciąż jednak
swoją pracą wspomagał zespół wykładowców. W 1968 roku, z
okazji 75-lecia otrzymał doktorat honoris causa swojej
uczelni. Pomimo sędziwego wieku nie ograniczył aktywnego
życia. Wiele podróżował: do Włoch, Hiszpanii, Francji,
Belgii, Austrii, Szwajcarii, Szwecji, Niemiec, Anglii.
Odwiedził również Kanadę i Stany Zjednoczone. Nie
zaniedbywał obowiązków w kraju. W 1969 profesor Bolesław
Krupiński wybrał się na objazd kopalń na Dolnym Śląsku,
a kilka lat później przyjechał do Lublina, by kreować
nowy Lubelski Okręg Węglowy. 1\iż przed śmiercią wydał
książkę „Rodzime surowce mineralne w gospodarce
narodowej Polski." W 1972 zdecydował się na męczącą
podróż do Peru, gdzie odbywało się posiedzenie
Międzynarodowego Komitetu Światowych Kongresów
Górniczych. Na Uniwersytecie Politechnicznym w Limie
otrzymał tytuł profesora honorowego tejże uczelni.
Ostatnie podróże profesora Bolesława Krupińskiego
zawiodły go do Bukaresztu i Genewy. Cały czas
uczestniczył w ważnych wydarzeniach, wygłaszał referaty.
Siły odmówiły mu posłuszeństwa 24 października 1972
roku. Żył 79 lat i 222 dni.
(do góry)
opracowanie
mgr Beata Stasiak |