Dyrekcja
Nasz Adres
Zespół Szkół Nr 1 im. prof. Bolesława Krupińskiego
w Lubinie. ul. Kościuszki 9,
59 - 300 Lubin.
tel/fax. 076-746-30-50.
NIP 692-10-28-723

on-line:
statystyki www.stat.pl
Ogółem na stronie:

 
Aktualności Dokumentacja Absolwenci Kontakt
 

Nauczyciele liczą zwolnienia od rodziców

Renata Czeladko

Nauczyciele gorączkowo wertują zwolnienia z lekcji z całego roku, by wyłowić te podpisane przez rodziców. Minister edukacji chce wiedzieć, czy aby nie za często pozwalają dzieciom nie chodzić do szkoły


- Przeglądamy wszystkie usprawiedliwienia. Sprawdzamy i liczymy, ile jest tych od rodziców, a ile od lekarza. Spisujemy też dane z dzienników - wylicza Bożena Kozak, dyrektor Zespołu Szkół nr 19 przy ul. Grochowskiej.

Dokumenty wertują nauczyciele we wszystkich warszawskich szkołach. Do piątku muszą przekazać kuratorowi oświaty informacje, ile godzin nieobecności usprawiedliwili rodzice. Wiceminister Mirosław Orzechowski na początku czerwca wysłał do kuratorów list. "Jak wynika z napływających obserwacji, rodzice coraz częściej akceptują nieobecność swoich dzieci w szkole, nawet z błahych powodów" - napisał i poprosił o "wnioski zmierzające do wyeliminowania zjawiska".

Nauczyciele przyznają, że rodzice nadużywają prawa do usprawiedliwiania dzieci. Frekwencja w szkołach wynosi średnio 70-80 proc. - Zdarza się, że ucznia nie ma w każdym tygodniu jeden dzień. Przynosi usprawiedliwienie od rodziców, że bolała go głowa albo żołądek. Zaniepokojony wychowawca rozmawia z rodzicami, żeby dziecko wysłać na badania. Rodzice bagatelizują sprawę, czyli to przysłowiowy paluszek i główka, ale zwolnienie musimy przyjąć - mówi Anna Kazimierska z Zespołu Szkół nr 9 przy ul. Dzieci Warszawy.

W LO i Gimnazjum im. Króla Władysława IV na Pradze Północ wychowawcy rozmawiają z rodzicami o każdym "podejrzanym" usprawiedliwieniu. - Tłumaczymy, że nie występujemy przeciwko uczniowi, tylko chodzi o uczciwość wobec nauczycieli. Takie postępowanie sprawia, że nie mamy nadmiernej ilości zwolnień od rodziców - mówi wicedyrektor Elżbieta Krupińska.

Spełnienie prośby ministra nie jest jednak łatwe. - Rodzice wpisują zwolnienia do dzienniczków ucznia. W wakacje nie mamy do nich dostępu. Statystyki mogą być zafałszowane - zauważa Jerzy Tulik, dyrektor Zespołu Szkół nr 4 przy ul. Szczęśliwickiej.

Co z tymi danymi zrobi ministerstwo? - Przeanalizujemy je. Jeśli potwierdzi się, że zjawisko jest niepokojące, to pomysły na jego rozwiązanie na pewno się pojawią - mówi Kaja Małecka, rzecznik prasowy MEN.

Jerzy Kropacz, prezes Warszawskiego Oświatowego Porozumienia Rodziców, zapowiada, że ewentualne próby ministerstwa ograniczania możliwości wypisywania zwolnień przez rodziców spotkają się z protestami. - Bo kto, jeśli nie rodzice, ma prawo decydować, co ma robić ich dziecko? - pyta.

[Pokaż komentarze] | [Dodaj komentarz]

pochodzenie: gazeta.pl

 
Uczniowie Nauczyciele Rodzice
C 2005-2006 Zespół Szkół Nr 1 w Lubinie. All rights reserved